Luty 2021 - MAMY I MY

Tu znajdziesz aktualności
a3b79cc3640a3e7663c7986ec905e983.jpg

26 lutego 2021

W Polsce dostępna dla publiczności jest wystawa „The art of Banksy. Without limits” Można ją obejrzeć w Warszawie w Centrum Praskim Koneser. Nie jest to wcale tak daleko od Łomży:) Organizatorzy tak piszą o artyście i jego sztuce:

Kiedy tematem staje się sztuka uliczna, nie sposób o nim nie wspomnieć. Banksy, prawdopodobnie najsłynniejszy i zarazem najbardziej tajemniczy artysta graffiti na świecie. Około 40-letni Brytyjczyk z powodzeniem utrzymuje swoją tożsamość w tajemnicy, ale jego prace podbijają nie tylko ulice, ale także domy aukcyjne na całym świecie.

Banksy jest uważany za jednego z najcenniejszych współczesnych artystów. Wystawa „The Art of Banksy” prezentuje ponad 100 prac artysty – naniesionych na różnego rodzaju materiałach, w formie zdjęć, rzeźb i wielu innych. Ponadto niektóre jego prace są tworzone z wykorzystaniem jego własnej techniki – szablonów stworzonych specjalnie z myślą o tej wystawie. Film dokumentalny daje wgląd w jego życie i pracę, a wszystko to w wyjątkowej scenografii. Wystawa zapewnia naprawdę imponujące doświadczenie i jest obowiązkowym punktem programu, dla każdego kogo porusza lub zaciekawia sztuka Artysty.

Wystawa opuściła w 2016 roku Instabuł i od tego czasu gościła w Amsterdamie, Paryżu, Berlinie, Rijadzie, Melbourne, Antwerpii, Bukareszcie, Cluj, Budapeszcie, Wiedniu, a teraz przyjeżdża do Warszawy. Wystawa zawiera najpopularniejsze graffiti takie jak „Girl with Balloon”, „Bomb Hugger”, „Police Kids”, „Pulp Fiction” czy „Flower Thrower”.

Swoimi krytycznymi, często politycznymi działaniami Banksy napisał nieco inną historię sztuki. Niepokojące tematy są malowane na ścianach poetycko i humorystycznie. Samoniszczący się obraz jednego z jego najbardziej znanych dzieł „Girl and Balloon” był spektakularny i wzbudził duże zainteresowanie na całym świecie.

Po aukcji obraz uległ zniszczeniu na miejscu, dolną część przeciągnięto przez niszczarkę i pocięto na paski. Niedługo wcześniej został zlicytowany za ponad milion euro. Na spektakularnej aukcji w Sotheby’s w 2019 roku cena obrazu Banksy’ego „Developed Parliament” osiągnęła rekordową sumę 11 milionów euro.

Każdy wie kim jest Banksy, ale nikt nie zna jego prawdziwej tożsamości. Jest absolutnie pewne, że jest najsłynniejszym na świecie artystą graffiti, niekwestionowanym królem sztuki ulicznej. Jego prace znajdują się w przestrzeni publicznej od Bristolu po Barcelonę, od Sydney po San Francisco i cieszą się ogromną popularnością. Kiedy w Bristolu odbyło się referendum w sprawie usunięcia dzieł Banksy’ego, 97% osób zagłosowało przeciw i było jednoznacznie wyrażoną opinią na temat jego sztuki i jej obecności w przestrzeni miejskiej.

Jego prace podróżują po całym świecie, zarówno online, poprzez miliony udostępnień na platformach społecznościowych, jak i życiu realnym, w formie wystaw, w większości nieautoryzowanych przez brytyjskiego artystę ze względu na jego anonimowy status. Jednak niezmiennie cieszą się ogromną popularnością i w każdym miejscu są uznawane za sukces. Jedną z nich jest wystawa „The Art of Banksy. Without limits”.

Wystawę będzie można obejrzeć w terminie od 12 lutego 2021 r. do 11 kwietnia 2021 r. „The Art of Banksy. Without Limits” Centrum Praskie Koneser, Plac Konesera, Warszawa.

Godziny otwarcia:

Pon. – Pt. 11-21

Sob., Nd. 10-21

Aby umożliwić zachowanie wystarczającej odległości i zapewnić odwiedzającym jak najlepsze wrażenia z wystawy, na wystawę jest wpuszczanych maksymalnie 56 osób na godzinę.

 


Dodaj-naglówek.jpg

19 lutego 2021

Zapraszam Was do wykonania ze swoimi dziećmi zabawki, która z cała pewnością sprawi im wiele radości a jest bardzo prosta do wykonania.

Do jej zrobienia potrzebne będą:

  • gwiazdki wycięte z pianki oraz tektury falistej (można do tego użyć jednak także innej tekturki czy nawet filcu)
  • patyk
  • różnokolorowe wstążki
  • klej na gorąco

Zaczynamy od ucięcia tasiemek i dokładnego przyklejenia ich do patyka. Następnie doklejamy gwiazdki po obu stronach i dodajemy do nich kolejne dekoracyjne gwiazdki. Oczywiście różdżkę można zrobić w dowolnych kolorach i z dowolnymi ozdobami- koralikami, elementami narysowanymi flamastrami itp.:)

Dobrej zabawy!

 

                   .      

 


IMG_0242-1280x853.jpg

12 lutego 2021

Zapraszamy na ucztę artystyczną! Będzie to jednak uczta dla oka a nie brzucha:) Wykonamy kolorowe pączki, talerzyki oraz faworki. Będą nam potrzebne następujące składniki:

papierowy talerzyk

flamastry lub kredki

nożyczki

szary papier pakowy ( do zrobienia „faworków”)

masa solna ( 1 szklanka mąki pszennej, 1 szklanka soli oraz około jednej szklanki wody)

farby akrylowe lub plakatowe

koraliki, cekiny, drobne ścinki papieru jako dekoracje do naszych „pączków”

Najpierw należy ozdobić talerzyk a także wykonać faworki z papieru pakowego. Można je posypać prawdziwym cukrem pudrem lub mąką. Wspólnie z dziećmi przygotowujemy również masę solną, z której następnie formujemy małe pączki. Szczególnie ciekawie wyglądają takie z otworkiem w środku. Możemy je pomalować farbą, która udawać będzie lukier a na wierzchu zrobić posypkę z małych elementów. Zabawa ta świetnie sprawdza się z przedszkolakami ale i starsze dzieci doskonale się w tym odnajdą. Zapraszamy do obejrzenia galerii prac małych artystów.

 

 

 


magiczny-sklep-4-1280x853.jpg

9 lutego 2021

„Magiczny sklep” jest poetycką opowieścią, która przenosi nas w świat iluzji, fantazji
i wyobraźni. Jest jednocześnie podróżą dorosłego człowieka w świat retrospekcji, dzieciństwa, sentymentalnych przedmiotów, marzeń sennych. Spektakl łączy w sobie teatralną baśń, sztukę iluzji i teatr formy.

Zapraszamy na seanse w dniach:

  • 20.02 – godz. 17:00
  • 21.02 – godz. 11:00

 

Serdecznie pozdrawiamy. Do zobaczenia w Teatrze!

W związku z obowiązkiem dostosowania się do warunków prezentacji wydarzeń artystycznych uprzejmie informujemy, że na spektakle mamy dostępną ograniczoną ilość miejsc na sali widowiskowej (max. 50% miejsc na sali). Zwracamy się zatem z uprzejmą prośbą o wcześniejszą rezerwację telefoniczną biletów.

Rezerwacje przyjmuje Biuro Organizacji Widowni:

tel. 86 216 31 93, 666 383 704


krolik-edward-1-1280x1920.jpg

9 lutego 2021

Teatr wraca do gry!

Po długiej przerwie podyktowanej obostrzeniami z wielką radością otwieramy dla Was scenę Naszego Teatru. Czas rozstania wypełniliśmy pracą nad zbliżającą się premierą, wznowieniami
i nowymi projektami, które mogliście obejrzeć online. Bardzo dziękujemy za każde z wielu tysięcy wyświetleń. Wszystkie w równej mierze motywowały nas do pracy artystycznej! Doskonale zdajemy sobie jednak sprawę, że nic nie zastąpi wizyty w Teatrze! Zapraszamy Was więc na spektakl „Królik Edward”

  • 13.02 – godz. 17:00 – Królik Edward
  • 14.02 – godz. 11:00 – Królik Edward

„Królik Edward” to spektakl mówiący o tworzeniu się więzi, narodzinach przyjaźni, miłości
i dojrzewaniu. Może… potrzebujemy doświadczeń, by zmienił się nasz sposób postrzegania świata, aby na nowo odkryć swoje człowieczeństwo i odnaleźć je w innych. Przepiękna sceniczna historia, dla młodszych i starszych widzów.

 

Serdecznie pozdrawiamy. Do zobaczenia w Teatrze!

W związku z obowiązkiem dostosowania się do warunków prezentacji wydarzeń artystycznych uprzejmie informujemy, że na spektakle mamy dostępną ograniczoną ilość miejsc na sali widowiskowej (max. 50% miejsc na sali). Zwracamy się zatem z uprzejmą prośbą o wcześniejszą rezerwację telefoniczną biletów.

 

Rezerwacje przyjmuje Biuro Organizacji Widowni:

tel. 86 216 31 93, 666 383 704

 


210208102524.png

8 lutego 2021
Mdk Dśt oraz PWSiP zapraszają na walentynkowy koncert on-line. Jak wiemy, restauracje prawdopodobnie nie będą jeszcze czynne, możemy więc przygotować sobie romantyczną kolację w domu i posłuchać specjalnie na tę okazję przygotowanego repertuaru. Serdecznie zapraszamy! Poniżej znajduje się więcej informacji na temat koncertu:
Muzyczne Walentynki mogą okazać się dobrym rozwiązaniem dla zakochanych i nie tylko! Dołącz do nas w ten niedzielny walentynkowy wieczór! Stroje i fryzury nie są wymagane – za to dobry nastrój i humor tak! ….nie ważne czy będziesz w parze czy samotnie.

W repertuarze znajdą się niezapomniane hity o miłości znanych i lubianych artystów, m.in: Ewy Bem, Edyty Bartosiewicz, Hanny Banaszak, w wykonaniu Magdy Sinoff z zespołem i sekcją wokalną Emdek.

14 lutego / godz. 19:00
Streaming PWSIiP

WYKONAWCY

Magda Sinoff – śpiew

Zespół :

Przemysław Zalewski – piano

Przemysław Kamiński – gitary

Artur Pawelczyk – gitara basowa

Tomasz Swajda – perkusja

gościnnie: Rafał Wróblewski – gitary

Sekcja wokalna :

Aleksandra Raszczyk

Julia Kuzyka

Łukasz Bojaczuk

Julia Borkowska

Wiktoria Rutkowska

Kinga Chludzińska

Kalina Luchcińska

Malwina Leszczyńska

Marta Perkowska

 

Sponsorzy :

Hexa Bank Spółdzielczy

Ubojnia Rytel

 

Organizatorzy :

Państwowa Wyższa Szkoła Informatyki i Przedsiębiorczości w Łomży

Miejski Dom Kultury – Dom Środowisk Twórczych w Łomży


1612540908409-1280x961.jpg

5 lutego 2021

Dzisiaj zapraszamy Was do bardzo prostego zadania.

Możemy wspólnie z dziećmi wykonać śmieszne zawieszki na drzwi, które będą informowały pozostałych domowników o tym, że ktoś zajmuje się czymś bardzo ważnym i chciałby aby mu w danym momencie nie przeszkadzano. Do wykonania takiej zawieszki wystarczy papier techniczny (nasza zawieszka zmieściła się na arkuszu A 5), cienkopis lub ołówek do narysowania kształtu, kredki lub flamastry do pokolorowania i oczywiście nożyczki. Dobrej zabawy!

 

 

 

 

 


210202203555.png

5 lutego 2021

Miejski Dom Kultury – Dom Środowisk Twórczych w Łomży zaprasza na otwarcie wystawy fotografii „Od czucia” Joanny Klamy,  które odbędzie się 12 lutego (piątek) o godz.18:00 w Galerii Pod Arkadami na Starym Rynku w Łomży.

Autorka (na co dzień instruktor teatralny w MDK-DŚT) wystawę zatytułowała OD CZUCIA, bo wszystko w mojej fotografii pochodzi od „czucia”,  które wywołuje w niej zaobserwowany obraz. Fotografowanie pozwala jej nazywać emocje, porządkować myśli, odkrywać własne ja. Powstanie każdego zdjęcia jest poprzedzone momentem jakiejś energii emocjonalnej, skojarzenia i pracy wyobraźni.

Autorka o sobie:

Kiedy  byłam mała chciałam zostać pisarką…  a potem pracować w teatrze lalek… a potem zostać fotografem…  Nie zostałam profesjonalnym fotografem, ale za to bawię się fotografią amatorsko. Jest moim wytchnieniem, refleksją.  Poniżej zmieszczam kilka słów z mojej prywatnej historii fotografii. Zaciekawionych zapraszam do lektury.

Swój pierwszy aparat, a był to Zenit, kupiłam w liceum za pieniądze, które dostałam od dziadka Antoniego. Dziadek przychylnie patrzył na moje nowe hobby, bo sam jako młody chłopak robił zdjęcia aparatem FED, który przywiózł z Belgii, gdzie pracował jako górnik. Niestety dziadek miewał problem z kadrowaniem, bo zwykle „obcinał” wyższym od siebie osobom… głowy. Wystarczy spojrzeć na zdjęcia ślubne moich rodziców. Tata do tej pory ma do niego o to pretensje.

W I Liceum Ogólnokształcącym  wraz z koleżanką zajęłyśmy drugie miejsce w konkursie fotograficznym. Dzięki temu udało nam się wygrać kilka klisz fotograficznych, które były dla mnie niezwykle cennym skarbem. Pamiętam, że zawsze przeliczałam wszystko na klisze np. mama kupowała jakieś, moim zdaniem, zbędne rzeczy, a ja kręciłam zbulwersowana głową: „Wiesz ile klisz mogłabyś za to kupić?”

Na studiach w Olsztynie miałam krótki epizod ze studenckim kołem fotograficznym. Krótki, bo po tym jak prowadzący zaproponował, że zrobi mi akty, dałam nogę. Moja pierwsza wizyta w ciemni przebiegła dość traumatycznie. Przy zakładaniu swojej pierwszej kliszy do koreksu dostałam ataku klaustrofobii, bo w egipskich ciemnościach… zgubiłam drogę do drzwi i przez kilkanaście minut z rozpaczą ciskałam się po ścianach. Oczywiście pomocy nie zawołałam, bo nie chciałam mieć tzw. obciachu…

Następnie trafiłam do magicznego miejsca, jakim była pracowania Grzegorza Dąbrowskiego mieszcząca się w okolicach Politechniki Białostockiej. Butelki po mleku, odmierzanie wywoływacza, liczenie czasu, zapisywanie w tabeli i w końcu powiększalnik. To była czysta magia, niesamowite skupienie, obrazy, które ukazywały się w wywoływaczu, zapach chemikaliów. Czułam się jak alchemik, tylko moim złotem była fotografia. Mieliśmy wtedy nawet wystawę grupową. Pamiętam jaka byłam dumna, gdy zobaczyłam swoje dwa zdjęcia wiszące w jednym z białostockich domów kultury.

Żeby zarobić na nowy aparat analogowy, byłam gotowa do wielu poświeceń. Wyjechałam z przyjaciółkami do Wielkiej Brytanii, gdzie w pocie czoła, pracowałyśmy na farmie. Zbierałyśmy  truskawki, dźwigałyśmy skrzynie z zamrożonymi owocami,  a ja raz po raz zaliczałam kolejne upadki z drabiny podczas ataku śmiechu, gdyż w ten sposób działały na mnie czereśnie i wysokość.  Za część zarobionych pieniędzy kupiłam Nikona, a resztę przywiozłam do Polski transportując je w szczelnie zaszytym staniku.

Po tym, jak z ulgą ukończyłam filologię polską (z ulgą,  bo okazało się że na filologii polskiej, wcale nie uczą kreatywnego  pisania , tylko każą wkuwać gramatykę historyczną) moi rodzice w nagrodę, że wytrzymałam te 5 lat, zasponsorowali mi roczny kurs dzienny w Akademii Fotografii w Warszawie, która wtedy mieściła się przy często cytowanej ulicy Marszałkowskiej. Moim ulubionym miejscem w Akademii była oczywiście ciemnia. Niestety kolejki do niej  były ogromne, dlatego któregoś razu zostałam w budynku sama do czwartej rano. Świat spał, a ja wywoływałam.

W tych czasach korzystałam również z pożyczonego od mojego ówczesnego chłopaka, powiększalnika szpiegowskiego.  Nazywaliśmy go tak, bo mieścił się w walizce. Zamykałam się w małej łazience na 8. pietrze wynajmowanego mieszkania na Ochocie, improwizując  domową ciemnię. Bartek i Tomek, z którymi mieszkałam, stawali wtedy  pod drzwiami łazienki, pukali i zgrywali się, że włączą mi światło. Nigdy tego nie zrobili, na ich szczęście…

I tak aparat przez lata dyndał na mojej szyi lub obijał się o udo podczas wycieczek w góry, spacerów. A potem dyndał się coraz rzadziej, bo zajęłam się teatrem. Mówiąc między nami, najbardziej lubię traktować  teatr jako ruchomą fotografię, którą uzupełniam muzyką i słowami. Dzięki tym elementom, staramy się z Teatrem Aktywnym, wyrazić co nam w naszej teatralnej duszy gra.

Chciałbym  na koniec wspomnieć Wojtka Surawskiego, członka Klubu Fotografii Nurt, którego nie ma już między nami. Był dobrym duchem motywującym mnie do działania. Dzwonił, gdy Klub wybierał się na plenery, zachęcał do brania udziału w wystawach, za co mu dziękuję.

Więcej o wystawie na stronie : http://www.mdk.lomza.pl/index.php?wiad=1924

Wystawa będzie czynna do 10 marca

Dla zachowania środków bezpieczeństwa, wernisaż odbędzie się on line (https://www.facebook.com/mdk.dst)

i przed budynkiem galerii. Widzowie będą wchodzić do wnętrza galerii w czteroosobowych grupach.


77093504_2848106678554784_7714733390808743936_o.jpg

2 lutego 2021

Szukacie pomysłu aby znacznie odciążyć swój domowy budżet? Poszukujecie miejsca gdzie będziecie mogli za darmo pozyskiwać nowe lub używane rzeczy takie jak meble, sprzęt AGD, ubrania, książki, kosmetyki? Zależy Wam na tym aby zmniejszyć konsumpcjonizm i dodatkowo przyczynić się dla dobra naszej planety? Nie lubicie wyrzucać rzeczy, które nadal nadają się do użytku ale Wam już nie są potrzebne?

Jest miejsce, a właściwie społeczność, która spełnia wszystkie te kryteria! Są to grupy facebookowe, na których internauci pozbywają się niepotrzebnych sprzętów i wierzcie lub nie – można tam znaleźć dosłownie wszystko.

“Uwaga, śmieciarka jedzie” została założona przez Dominikę Szaciłło- projektantkę, żonę oraz mamę z Warszawy w 2013 roku.

“Okno mojego niedużego mieszkania w pięknej dzielnicy Saska Kępa w Warszawie miało widok dokładnie na śmietnik. Saska Kępa to dzielnica stara, z tradycjami, mieszka w niej wiele starszych osób i na śmietniku pojawiały się często zabytki z międzywojnia i okresu PRL. Nienawidzę wyrzucać. Zawsze staram się znaleźć dla niepotrzebnych już rzeczy jakieś nowe zastosowanie. Ze względu na metraż mieszkania nie miałam dużych możliwości. Postanowiłam podzielić się informacjami. Okazało się, że są nie tylko chętni do ratowania, ale i inni chętni do dzielenia się znaleziskami.”

Najpierw powstała grupa ogólnopolska, a dwa lata później –  warszawska oraz grupy dla innych większych miast. Swoją grupę śmieciarkową ma też oczywiście Łomża. Dołączyć do niej można klikając w link: https://www.facebook.com/groups/UwagaSmieciarkaJedzieLomza

Liczy ona 741 osób i pojawia się na niej około 31 postów miesięcznie. Dla porównania w Białymstoku miesięczna liczba postów jest około 2,5 raza większa, a w grupie jest 806 osób.. Najbardziej aktywne są oczywiście duże miasta, gdzie postów może być nawet ponad 20.000 miesięcznie. Tak dzieje się właśnie w Warszawie, która zrzesza aż 94.000 użytkowników. Grupa ogólnopolska natomiast  liczy 52 443 członków. W naszym regionie Zambrów a także Ostrołęka i okolice posiadają prężnie działające grupy.

Ograniczanie odpadów, recycling a także przerabianie używanych rzeczy staje się coraz bardziej modne i nie jest już uważane za coś wstydliwego czy oznakę ubóstwa a raczej jako świadomy wybór, mądre wykorzystanie zasobów dla wspólnego dobra. Na stronach śmieciarkowych spotykają się ludzie wszystkich profesji i o różnorodnym statusie materialnym. Świadomość, że oddawane przez nas przedmioty kogoś ucieszą, przydadzą się innym, daje naprawdę dużo satysfakcji.

“Jestem scenografem i kilka razy udało mi się znaleźć tu coś co przydało się do mojej pracy”

“Obecność na grupie daje mi poczucie przynależności do grupy fajnych osób, wśród których nie ma zdziwienia, że ratuje się różne rzeczy, nadaje im nowe zastosowanie, nie ma też wyśmiewania czy wyszydzania, że jest się śmieciarzem, zbieraczem.  Cieszę się, że łączy nas idea robienia czegoś dobrego dla naszego wspólnego domu jakim jest Ziemia”

“Grupa śmieciarkowa daje poczucie, że recykling absolutnie wszystkiego jest możliwy, a jednocześnie jak się okazuje( po ilości grupowiczów) bardzo potrzebny. Uważam tę grupę za uosobienie praktycznego wymiaru ekologii w mieście”

 

“Śmieciarka” przydatna jest również w różnego rodzaju sytuacjach kryzysowych. Mamy często poszukują nietypowych materiałów dla swoich pociech, które w ostatniej chwili informują o konieczności zrobienia pracy plastycznej na następny dzień. Zdarza się, że komuś zabraknie czegoś podczas remontu i to właśnie na grupie w ekspresowym tempie znajduje potrzebną ilość danego materiału. “Śmieciarka” sprawdza się też doskonale przy różnego rodzaju remontach, przeprowadzkach lub generalnych porządkach. Wystarczy zrobić zdjęcie, wstawić na grupę, a na pewno znajdą się chętni, którzy sprawnie odbiorą nasze artykuły. Czasami zainteresowanie przedmiotami jest tak duże, że pierwszy komentarz z chęcią odbioru pojawia się dosłownie w momencie publikacji posta a niedługo potem lista komentarzy liczy już kilkadziesiąt. Oddający ma prawo decydować do kogo trafią jego przedmioty- może wybrać osobę, która oddała dużo rzeczy na grupie, kogoś kto deklaruje najszybszy odbiór lub po prostu pierwszą osobę, która się zgłosiła. Zdarza się, że oddający umieszcza zdjęcie z komentarzem: “nie wiem co to jest ale może komuś się przyda” I okazuje się, że bardzo szybko znajduje się osoba, która uświadamia nas czym jest dany przedmiot i akurat jest jej potrzebny. Wielu osobom udaje się oddać również rzeczy bardzo nietypowe, jak na przykład 20 kg popiołu z drzewa dębowego.

Jesteście ciekawi co było ostatnio oddawane na łomżyńskiej stronie? Łóżka, telewizory, kasy pancerne, odnóżki kwiatów, nosidełka dla dzieci, materiały plastyczne – to tylko niektóre z artykułów. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej lub posiadacie rzeczy do oddania, koniecznie dołączcie do grupy „Uwaga, śmieciarka jedzie-Łomża”

https://www.facebook.com/groups/UwagaSmieciarkaJedzieLomza