Łomża - MAMY I MY

161229024_1998695520268217_1321316814924125284_o.jpg

18 marca 2021
Nie wszystko da się sfotografować, nie wszystko można. To będzie spotkanie z wędrówki po świecie, gdzie ludzka rozpacz i niesprawiedliwość przeplata się z beztroską, radością i bogactwem. Tak jak w czarno-białej fotografii, świat składa się z ogromnych kontrastów. Jak się w nim odnaleźć? Z tym pytaniem Justyna Jarząbska wyjechała w świat. Zabierze nas ze sobą, m.in. do Indii, by poznać doświadczenie wolontariatu z chorymi dziećmi ulicy Kalkuty. Będziemy mieli również okazję na chwilę odbyć podróż do najbiedniejszej części Tanzanii – Shiynanga, gdzie paradoksalnie jest najwięcej kopalni złota i diamentów w regionie, by podyskutować, co znaczy słowo „pomagać”. Zobaczymy też najstarszy obóz dla uchodźców w Ugandzie – Nakivale, który mieszkańcy siedmiu narodów nazywają swoim domem oraz przeniesiemy się do europejskiego kurortu turystycznego – na Maltę, poznamy jednak stronę od portu, do którego przypływają przez morze Sudańczycy w ucieczce przed wojną.
Podróżowanie i pomaganie jest wędrówką kontrastów, a zdjęcia zamknięte w szufladzie nie potrafią zamilknąć. Kluczem interpretacji zdjęć będą emocje oraz przesłanie osób fotografowanych. „Spraw, by ludzie uśmiechnęli się podczas wystawy” – o to poprosił Justynę Quorshel, jej przyjaciel, który z profesora w Somalii stał się uciekinierem i uchodźcą w Ugandzie. To spotkanie będzie hołdem dla wszystkich osób, które poprosiły, żeby opowiedzieć o nich światu. Łomża będzie stolicą tego świata.
Justyna Jarząbska jest założycielem Fundacji Międzynarodowy Instytut Rozwoju Dzieci. Jej marzeniem jest, by dzieci z różnych kontynentów mogły się poznać i wspólnie budować świat, dzieląc się tym, co mają w sobie najlepsze i co otrzymały za darmo. Autorka projektu „Librafrica” – budowa bibliotek dla dzieci w Afryce i akcji „Podziel się światłem”. Przez ostatnie 10 lat pracowała jako ekspert w organizacjach międzynarodowych oraz instytucjach rządowych w różnych częściach świata, realizując projekty rozwojowe jako swoją pasję.
Wstęp wolny
Uwaga ! Liczba miejsc ograniczona.
Prosimy o zasłanianie ust i nosa podczas spotkania.

210202203555.png

5 lutego 2021

Miejski Dom Kultury – Dom Środowisk Twórczych w Łomży zaprasza na otwarcie wystawy fotografii „Od czucia” Joanny Klamy,  które odbędzie się 12 lutego (piątek) o godz.18:00 w Galerii Pod Arkadami na Starym Rynku w Łomży.

Autorka (na co dzień instruktor teatralny w MDK-DŚT) wystawę zatytułowała OD CZUCIA, bo wszystko w mojej fotografii pochodzi od „czucia”,  które wywołuje w niej zaobserwowany obraz. Fotografowanie pozwala jej nazywać emocje, porządkować myśli, odkrywać własne ja. Powstanie każdego zdjęcia jest poprzedzone momentem jakiejś energii emocjonalnej, skojarzenia i pracy wyobraźni.

Autorka o sobie:

Kiedy  byłam mała chciałam zostać pisarką…  a potem pracować w teatrze lalek… a potem zostać fotografem…  Nie zostałam profesjonalnym fotografem, ale za to bawię się fotografią amatorsko. Jest moim wytchnieniem, refleksją.  Poniżej zmieszczam kilka słów z mojej prywatnej historii fotografii. Zaciekawionych zapraszam do lektury.

Swój pierwszy aparat, a był to Zenit, kupiłam w liceum za pieniądze, które dostałam od dziadka Antoniego. Dziadek przychylnie patrzył na moje nowe hobby, bo sam jako młody chłopak robił zdjęcia aparatem FED, który przywiózł z Belgii, gdzie pracował jako górnik. Niestety dziadek miewał problem z kadrowaniem, bo zwykle „obcinał” wyższym od siebie osobom… głowy. Wystarczy spojrzeć na zdjęcia ślubne moich rodziców. Tata do tej pory ma do niego o to pretensje.

W I Liceum Ogólnokształcącym  wraz z koleżanką zajęłyśmy drugie miejsce w konkursie fotograficznym. Dzięki temu udało nam się wygrać kilka klisz fotograficznych, które były dla mnie niezwykle cennym skarbem. Pamiętam, że zawsze przeliczałam wszystko na klisze np. mama kupowała jakieś, moim zdaniem, zbędne rzeczy, a ja kręciłam zbulwersowana głową: „Wiesz ile klisz mogłabyś za to kupić?”

Na studiach w Olsztynie miałam krótki epizod ze studenckim kołem fotograficznym. Krótki, bo po tym jak prowadzący zaproponował, że zrobi mi akty, dałam nogę. Moja pierwsza wizyta w ciemni przebiegła dość traumatycznie. Przy zakładaniu swojej pierwszej kliszy do koreksu dostałam ataku klaustrofobii, bo w egipskich ciemnościach… zgubiłam drogę do drzwi i przez kilkanaście minut z rozpaczą ciskałam się po ścianach. Oczywiście pomocy nie zawołałam, bo nie chciałam mieć tzw. obciachu…

Następnie trafiłam do magicznego miejsca, jakim była pracowania Grzegorza Dąbrowskiego mieszcząca się w okolicach Politechniki Białostockiej. Butelki po mleku, odmierzanie wywoływacza, liczenie czasu, zapisywanie w tabeli i w końcu powiększalnik. To była czysta magia, niesamowite skupienie, obrazy, które ukazywały się w wywoływaczu, zapach chemikaliów. Czułam się jak alchemik, tylko moim złotem była fotografia. Mieliśmy wtedy nawet wystawę grupową. Pamiętam jaka byłam dumna, gdy zobaczyłam swoje dwa zdjęcia wiszące w jednym z białostockich domów kultury.

Żeby zarobić na nowy aparat analogowy, byłam gotowa do wielu poświeceń. Wyjechałam z przyjaciółkami do Wielkiej Brytanii, gdzie w pocie czoła, pracowałyśmy na farmie. Zbierałyśmy  truskawki, dźwigałyśmy skrzynie z zamrożonymi owocami,  a ja raz po raz zaliczałam kolejne upadki z drabiny podczas ataku śmiechu, gdyż w ten sposób działały na mnie czereśnie i wysokość.  Za część zarobionych pieniędzy kupiłam Nikona, a resztę przywiozłam do Polski transportując je w szczelnie zaszytym staniku.

Po tym, jak z ulgą ukończyłam filologię polską (z ulgą,  bo okazało się że na filologii polskiej, wcale nie uczą kreatywnego  pisania , tylko każą wkuwać gramatykę historyczną) moi rodzice w nagrodę, że wytrzymałam te 5 lat, zasponsorowali mi roczny kurs dzienny w Akademii Fotografii w Warszawie, która wtedy mieściła się przy często cytowanej ulicy Marszałkowskiej. Moim ulubionym miejscem w Akademii była oczywiście ciemnia. Niestety kolejki do niej  były ogromne, dlatego któregoś razu zostałam w budynku sama do czwartej rano. Świat spał, a ja wywoływałam.

W tych czasach korzystałam również z pożyczonego od mojego ówczesnego chłopaka, powiększalnika szpiegowskiego.  Nazywaliśmy go tak, bo mieścił się w walizce. Zamykałam się w małej łazience na 8. pietrze wynajmowanego mieszkania na Ochocie, improwizując  domową ciemnię. Bartek i Tomek, z którymi mieszkałam, stawali wtedy  pod drzwiami łazienki, pukali i zgrywali się, że włączą mi światło. Nigdy tego nie zrobili, na ich szczęście…

I tak aparat przez lata dyndał na mojej szyi lub obijał się o udo podczas wycieczek w góry, spacerów. A potem dyndał się coraz rzadziej, bo zajęłam się teatrem. Mówiąc między nami, najbardziej lubię traktować  teatr jako ruchomą fotografię, którą uzupełniam muzyką i słowami. Dzięki tym elementom, staramy się z Teatrem Aktywnym, wyrazić co nam w naszej teatralnej duszy gra.

Chciałbym  na koniec wspomnieć Wojtka Surawskiego, członka Klubu Fotografii Nurt, którego nie ma już między nami. Był dobrym duchem motywującym mnie do działania. Dzwonił, gdy Klub wybierał się na plenery, zachęcał do brania udziału w wystawach, za co mu dziękuję.

Więcej o wystawie na stronie : http://www.mdk.lomza.pl/index.php?wiad=1924

Wystawa będzie czynna do 10 marca

Dla zachowania środków bezpieczeństwa, wernisaż odbędzie się on line (https://www.facebook.com/mdk.dst)

i przed budynkiem galerii. Widzowie będą wchodzić do wnętrza galerii w czteroosobowych grupach.


143855273_1836258966546652_2922938285087494548_o-1280x512.jpg

29 stycznia 2021

Wprawdzie karnawał powróci do Wenecji dopiero w 2022 roku, ale za sprawą malarskiego kunsztu Teresy Adamowskie mogą Państwo zakosztować jego atmosfery osobiście odwiedzając wystawę „Vanitas” w Galerii Sztuki Współczesnej przy ul. Długiej 13 w Łomży, gdzie – oprócz widoków Wenecji – prezentowane są łomżyńskie pejzaże oraz jesienne martwe natury stanowiące wyraz refleksji nad przemijaniem. Ekspozycja będzie ponownie udostępniona od 2 lutego 2021 roku z zachowaniem rygorów sanitarnych (dezynfekcja, dystans, maseczki). Więcej informacji na temat wystawy :https://4lomza.pl/index.php?wiad=57256&fbclid=IwAR3QvFrf1K6FafHxT6GBDTA61DlTUpx7hzaiQBukNa5DyfY5mBmGW-RGBYo

 


pexels-amina-filkins-54272391.jpg

26 stycznia 2021

Fizjoterapia uroginekologiczna zajmuje się rehabilitacją kobiet przed, w trakcie oraz po ciąży.

Jest to także fizjoterapia zajmująca się zaburzeniami statyki i funkcji dolnego odcinka dróg moczowych i narządu płciowego. Rehabilitacja ta skierowana jest do kobiet i mężczyzn po operacjach w okolicy miednicy mniejszej, z zaburzeniami mikcji i defekacji, z bólami podbrzusza i pleców. Poza tym zajmuje się takimi przypadkami jak pochwica czy wypadanie narządów miednicy mniejszej.

 

W trakcie ciąży warto udać się do specjalisty aby ustalić  zestaw bezpiecznych ćwiczeń, które zwiększą ukrwienie, poprawią samopoczucie pacjentki oraz skrócą czas porodu. Podczas ciąży mogą pojawić się bóle np. kręgosłupa. Specjalista może pomóc złagodzić lub nawet całkowicie zniwelować tego typu bóle. Poza tym fizjoterapeuta przygotowuje kobiety do porodu naturalnego, ucząc odpowiednich technik rozluźniających.

 

Po porodzie każda kobieta powinna się zgłosić do fizjoterapeuty uroginekologicznego.  Jest to niezwykle ważne, jeżeli pacjentka chce uniknąć wielu zaburzeń i powikłań.

Do jednych z najczęstszych dolegliwości zgłaszanych przez kobiety należą bóle odcinka lędźwiowego, nietrzymanie moczu, zaburzenia oddychania, wypadanie narządów lub rozstęp mięśnia prostego brzucha.

Nietrzymanie moczu jest jedną z najczęściej występujących chorób przewlekłych u kobiet, dotyka bowiem, w różnych grupach wiekowych od 17 do nawet 60% populacji.

Bezoperacyjne techniki i postępowanie z pacjentką może uchronić przed powyższymi schorzeniami.

 

W rehabilitacji pacjentki po porodzie specjalista zajmuje się przede wszystkim zmniejszaniem i likwidowaniem bólów, które powstały na skutek ciąży i porodu, ale nie tylko. Poza łagodzeniem bólu fizjoterapeuta zajmuje się wzmocnieniem mięśni dna miednicy, które mogły zostać uszkodzone lub osłabione. Fizjoterapeuta pracuje manualnie: przez pochwowo oraz przez powłoki brzuszne, dodatkowo zlecając i ucząc odpowiednich ćwiczeń. Dzięki tym zabiegom kobieta może uniknąć między innymi wypadania narządów miednicy mniejszej. Pacjentka wychodzi z gabinetu z odpowiednią wiedzą odnośnie mikcji i defekacji, co zdecydowanie poprawi jej komfort życia i zapobiega skutkom niewłaściwych nawyków.

 

Kolejną funkcją fizjoterapii uroginekologicznej po porodzie jest rozluźnienie napiętych mięśni dna miednicy. Taka sytuacja może prowadzić do silnych bólów podbrzusza, kręgosłupa, bioder a nawet kolan. Dodatkowo mogą  pojawią się problemy z oddawaniem moczu lub współżyciem.

Kobiety po cięciu cesarskim zostaną poddane zabiegom terapii blizny, która nieleczona prowadzi do zaburzeń czucia i ukrwienia w tej okolicy.

Poza tym fizjoterapeuta pomoże pacjentce zmniejszyć obrzęki pojawiające się zarówno podczas jak i po ciąży.

Rehabilitacja poporodowa ma za zadanie przyspieszyć zmiany regeneracyjne w ciele kobiety i ułatwić kobiecie powrót do zdrowia oraz zapobiec zmianom patologicznym.

 

W Łomży, pierwszym miejscem, które zajmuje się tego typu terapią jest Centrum Medyczne Cemed. Zachęcamy do kontaktu! Na wizytę można umówić się dzwoniąc pod  numer 697 137 733

 

oprac. Izabela Chaberek Centrum Medyczne Cemed.

 


ART-FIGLE-BUDUJEMY-SKOCZNIĘ-1280x905.jpg

15 stycznia 2021

Za oknem wspaniała zimowa aura, nasi skoczkowie zdobywają pierwsze miejsca i puchary. Jest to więc doskonały moment aby wybudować sobie do zabawy małą tekturową skocznię. Dodam jeszcze, że prawdopodobnie w wielu domach pozostało sporo tekturowych pudełek, w których otrzymywaliśmy zamawiane on-line prezenty- mamy więc mnóstwo materiału do zużycia:) Filmik z instrukcją wykonania skoczni znajduje się w linku: https://youtu.be/EAQArUFXmKk

Swego głosu do nagrania użyczyła wspaniała Amelka. Zachęcamy do oglądania, subskrybowania naszego kanału Mamy i My oraz oczywiście do artystycznych zabaw!


122017436_1874054346065669_4788956042809690769_o-1280x854.jpg

28 października 2020

Samorodek – wyjątkowa wystawa w Galerii Pod Arkadami. W poszukiwaniu sacrum, przeciw schematom.

Autorka Ewa Skłodowska zachęca do poszukiwania piękna w każdym istnieniu. Ono jest jak samorodek, grudka złota w ziemi. Trzeba po nią sięgnąć – czasami trochę głębiej. Zapraszamy do Galerii Pod Arkadami.

Galeria czynna od wtorku do soboty w godz. 10 – 16. Wystawę będzie można oglądać do 18-tego listopada. Serdecznie zapraszamy.



27 października 2020

29 października 2020, godz. 18:30
Centrum Kultury przy Szkołach Katolickich w Łomży

FILHARMONIA KAMERALNA IM. W. LUTOSŁAWSKIEGO W ŁOMŻY
STEFANO TEANI (WŁOCHY) – dyrygent
ROMAN WIDASZEK – klarnet
AGNIESZKA NATANEK – klarnet
W programie m.in.: B. Bartok, E. Elgar oraz najpiękniejsze tematy muzyki filmowej J. Matuszkiewicza, H. Manciniego i E. Morricone

Ceny biletów od 3 zł do 18 zł

Bezpośrednia darmowa transmisja na
www.facebook.com/filharmonialomza

– bilet normalny – 18 zł
– bilet ulgowy – 13 zł (przysługuje dla uczniów, studentów, emerytów i rencistów)
– bilet rodzinny – 13 zł dla osoby dorosłej, 6 zł dla dziecka
– Karta Dużej Rodziny – 6 zł dla osoby dorosłej, 3 zł dla dziecka

 

STEFANO TEANI
Stefano Teani swoim głównym celem uczynił syntezę techniki i ekspresji.
W 2014 roku ukończył z wyróżnieniem studia pianistyczne na ISSM L. Boccherini w Lucca. W kolejnych latach ukończył, również z wyróżnieniem, kompozycję oraz oraz muzykę użytkową (muzyka filmowa).
Począwszy od 2009 roku kontynuował studa za granicą biorąc dwukrotnie (2009, 2010) udział w kursach mistrzowskich w North London Piano School pod kierunkiem znakomitych pedagogów oraz koncertując w 2010 w Duke’s Hall of the Royal Academy of Music. W 2013 uzyskał stypendium swojej macierzystej uczelni ISSM L. Boccherini w Lucca, dzięki któremu mógł odbyć studia w Mozarteum w Salzburgu w klasie fortepianu maestro Aquilesa Delle Vigne oraz wystąpić na Uniwersytecie i Wiener Saal. Brał również udział w kursach mistrzowskich prowadzonych przez takich mistrzów jak: Konstantin Bogino, Svetlana Bogino, Vladimir Ogarkov, Sonia Pahor, Vincenzo Balzani, Pietro De Maria i Oleg Marshev.
Pracował jako repetytor przy prodkcji Cosi fan tutte Mozarta (dyrygent Janos Acs). Następnie rozszerzał swój repertuar operowy współpracując przy wielu produkcjach z takimi dyrygentami, jak: Matteo Beltrami, P. Carignani, F. Haider oraz reżyserami Claudia Blersch, Renato Bonajuto i Riccardo Canessa. W 2015 roku zakwalifikował się do międzynarodowej sekcji repetytorów na Academy of Maggio Musicale Fiorentino, rozpoczynając studia pod kierunkiem Gustava Kuhna. W 2016 roku Riccardo Muti wybrał go jako repetytora podczas prowadzonego przez siebie kursu mistrzowskiego.
Uczestniczył w kursach mistrzowskich w zakresie kompozycji u takich mistrzów, jak: Girolamo Deraco, Antonio Agostini, Alberto E. Colla, Tristan Murail, Azio Corghi i Mauro Bonifacio. Od 2015 roku regularnie prezentuje swoje utwory na międzynarodowych festiwalach takich jak: Tiroler Festspiele Erl, Cluster Music Festival, Festival Sanctæ Juliæ, realizując nowe zamówiania również w zakresie muzyki filmowej. W 2018 roku został kompozytorem-rezydentem w Montegral Academy Gustava Kuhna. Rok później na Tiroler Festspiele Erl (Austria) premierę miała opera „Maximilian”, którą skomponował wspólnie z Beomseok Yi.
Dyrygenturę studiował w klasach Güntera Neuholda, Marcello Bufaliniego, Mauro Bonifaciego, Giovanniego Bartoli i Gustava Kuhna. Dyryguje repertuarem symfonicznym i operowym, szczególnie uwzględniając muzykę współczesną. W 2020 roku zadebiutował w Teatro Savoia w Campobasso dyrygując Cosi fan tutte w produkcji Opera Studio Molise. Dyrygował wieloma zespołami i orkiestrami, m.in.: ISSM Boccherini Orchestra, czy Orchestra da Camera del Maggio Musicale Fiorentino. W 2020 roku założył Orchestra Sinfonica della Versilia, której jest dyrektorem naczelnym i artystycznym.
Interesuje się również kulturą orientalną, trenuje karate, iado i jodo. Studiuje również filozofię na Pisa University.

 

ROMAN WIDASZEK
Klarnecista, ukończył z wyróżnieniem Akademię Muzyczną w Katowicach – klasa prof. H. Kierskiego. Swoje umiejętności kształcił na wielu kursach mistrzowskich, prowadzonych m.in. przez prof. Guy Deplus i prof. Michaela Arrignon.
Jest laureatem II nagrody na I Ogólnopolskim Festiwalu Klarnetowym w Piotrkowie Trybunalskim ( 1995r. ), a także III nagrody na Ogólnopolskim Konkursie Kompozytorskim w Bielsku-Białej (1990 r.).Stypendysta Ministra Kultury i Sztuki. Odznaczony Brązowym Krzyżem za zasługi w upowszechnianiu kultury muzycznej. Prowadząc ożywioną działalność artystyczną ma w swoim dorobku wiele koncertów solowych i kameralnych, występując m.in. z takimi artystami i zespołami jak Sharon Kam, Antonio Saiote, Dimitri Ashkenazy, Kwartet Śląski, Hilliard Ensemble.
Występował jako solista z większością polskich orkiestr m.in. z Narodową Orkiestrą Symfoniczną Polskiego Radia w Katowicach, Filharmonią Śląską, Krakowską, Wrocławską, Poznańską, Sinfoniettą Cracovia, AUKSO, Orkiestrą Polskiego Radia AMADEUS, Orkiestrą Akademii Beethovenowskiej, Polską Orkiestrą Sinfonia Iuventus wykonując m.in. kompozycje C.Stamitza, W.A. Mozarta, C.M. Webera, K. Kurpińskiego, A. Ponchiellego, F. Mendelssohna, F. Krommera, M. Brucha, H. Tomasiego, W. Lutosławskiego, M. Góreckiego i A. Shawa.
Występuje również jako solista-kameralista na wielu koncertach i festiwalach w kraju i za granicą – Austria, Belgia, Czechy, Niemcy, Ukraina, Włochy, Francja, Portugalia, Gran Canaria, Finlandia, Korea Pd., Japonia, Chiny.
Dokonał ponad dwudziestu nagrań płytowych (EMI, DUX, CD ACCORD), za które był dziewięciokrotnie nominowany do nagrody Fryderyk. Współpracując z wybitnymi polskimi kompozytorami (m.in. Zbigniew Bargielski, Aleksander Lasoń, Mikołaj Górecki, Marcel Chyrzyński, Krzysztof Herdzin), dokonał wielu prawykonań utworów solowych i kameralnych jemu dedykowanych. Jako jeden z nielicznych klarnecistów gra również na rzadko spotykanym instrumencie – basethornie (altowa odmiana klarnetu) . To właśnie na tym instrumencie zagrał wspólnie z Sharon Kam na Międzynarodowym Festiwalu ” Muzyka w Starym Krakowie” w 2004r. wykonując Konzertstücke op. 113 i 114 F. Mendelssohna na klarnet, bassethorn i orkiestrę. Wykładowca krajowych i zagranicznych kursów (w tym Konserwatorium Królewskie w Brukseli i Konserwatorium Muzyczne w Porto), oraz juror krajowych i międzynarodowych konkursów klarnetowych. W latach 1997 – 2011 był pierwszym klarnecistą Capelli Cracoviensis. Jest członkiem Krakowskiego Tria Stroikowego, Krakowskiego Kwintetu Dętego, Polskiego Zespołu Bassethornowego oraz profesorem katowickiej Akademii Muzycznej ( nominacja profesorska 2018 r.).

 

AGNIESZKA NATANEK
Jest absolwentką Państwowej Szkoły Muzycznej I stopnia im. Grażyny Bacewicz w Jaworznie w klasie klarnetu Małgorzaty Lewickiej – Arendarczyk. Obecnie jest uczniem III klasy Państwowej Ogólnokształcącej Szkoły Muzycznej II – stopnia im. Karola Szymanowskiego w Katowicach w klasie klarnetu prof. dra hab. Romana Widaszka.
Swoje umiejętności szlifuje uczestnicząc w licznych kursach klarnetowych, gdzie miała możliwość pracy pod kierunkiem wybitnych pedagogów z kraju [Profesorowie: Andrzej Godek, Bogdan Ocieszak, Arkadiusz Adamski, Mirosław Pokrzywiński, Mieczysław Stachura, Jan Jakub Bokun….] i zagranicy [ Jean-Marc Fessard, Nuno Pinto, Wonkak Kim, Pierre Gennisson, Gabor Varga, Igor Frantisak, Karel Dohnal, Vitor Fernandes, Florent Heau… ]
Do najważniejszych indywidualnych osiągnięć Agnieszki należy zaliczyć:
– Dwukrotnie II miejsce w XVI i XVII Międzynarodowym Konkursie Interpretacyjnym „Pro Bohemia” w Ostrawie
– Wyróżnienie w III Gorzowskim Turnieju Stroikowym w Gorzowie Wielkopolskim ’2019
– Wyróżnienie w II Konkursie Młodych Muzyków w Katowicach ’2019
– I miejsce w XIII Festiwalu Klarnetowym w Piotrkowie Trybunalskim ’2019
– I miejsce w IV Międzynarodowym Konkursie Instrumentów Dętych Finalis ’2019 w Białymstoku
Również jako kameralistka może poszczycić się takimi osiągnięciami jak:
– II miejsce na XIII Festiwalu Klarnetowym w Piotrkowie Trybunalskim
– III miejsce w V Ogólnopolskich Jesiennych Spotkaniach Zespołów Kameralnych w Żywcu.
Koncertowała z Śląską Orkiestrą Kameralną Filharmonii Śląskiej w Katowicach, „Power of Winds” Orkiestra Rozrywkowa z Bytomia, oraz Orkiestrą Symfoniczną Filharmonii Zabrzańskiej
Trzykrotna Stypendystka Prezydenta Miasta Jaworzno w dziedzinie sztuki. Laureatka i stypendystka Konkursu im Jadwigi Zarębskiej „Talent i praca” w Jaworznie.


Ekscytujujaca-gra-miejska-dla-calej-rodziny-2-1280x1810.jpg

2 października 2020

Serdecznie zapraszamy zmotoryzowane rodziny do udziału w Grze Miejskiej “Rodzice w samochodzie”  Rezerwujcie czas w niedzielę 25 października!  Start gry o godz. 11. Udział w zabawie weźmie tylko 10 drużyn, nie zwlekajcie więc z rejestracją! Na każdą drużynę czeka nie tylko dobra zabawa, ale także atrakcyjne nagrody – bony na paliwo, gadżety, słodycze.  W skład drużyny powinien wchodzić przynajmniej jeden dorosły i dziecko w wieku do 12 lat.

 

Gra Miejska zorganizowana jest w związku z Europejskim Dniem bez Wypadków. Celem Gry jest promowanie bezpiecznej jazdy samochodem, kształtowanie właściwych postaw na drodze, zwiększanie świadomości na temat zagrożeń wynikających z prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu, a także zachęcanie do rodzinnych oraz twórczych podróży.

Aby wziąć udział w grze, należy zarejestrować swoją rodzinną drużynę w Fundacji “L”( ul. Wyszyńskiego 30 godz. 8:00-14:00) lub pod nr. tel. 888 757 956. Decyduje kolejność zgłoszeń!

Udział w wydarzeniu jest bezpłatny.

W trakcie gry uczestnicy przemieszczają się samochodem, odwiedzają punkty zlokalizowane w różnych miejscach  Łomży i wykonują ciekawe zadania.



24 sierpnia 2020

Walizka w czasie Pandemii

Epidemia przewartościowała i zmieniła wiele planów. Nagle zatrzymaliśmy się w miejscu, wygasiliśmy światła sceny, staliśmy się zakładnikami COVIDA i zastanawialiśmy się co dalej
z teatrem, festiwalem, niedokończonymi projektami, czy odwołanymi spektaklami. To wszystko wymusiło przystosowanie tegorocznej 33 edycji festiwalu WALIZKA do sytuacji zupełnie nowej, nieprzewidywalnej w skutkach i nie do końca poddającej się naszej kontroli. Dbając o bezpieczeństwo widzów i artystów oraz niemożliwość przeprowadzenia planowanego wydarzenia, odwołaliśmy czerwcowy festiwal, który był przygotowany od strony programowej, jak i formalnej. W programie miało znaleźć się dwadzieścia teatrów z 11 krajów i w naszej ocenie festiwal miał być wydarzeniem artystycznym.

 Późniejsza nierozpoznana i kryzysowa sytuacja pokazała jednak, jak wielka jest w nas potrzeba pozytywnej walki, determinacji, myślenia o przyszłości i budowania nowych wartości. Postanowiliśmy zatem zmienić formułę i program festiwalu, by zachować jego ciągłość. Ten pomysł wynika z potrzeby wyznaczania nowych dróg, szukania alternatywnych rozwiązań dla teatru. Pandemia pokazała, jak ulotny i efemeryczny jest teatr. Dokonaliśmy zmiany specyfikacji programu, a wydarzenie przybrało nazwę SPOTKAŃ TEATRALNYCH WALIZKA – MOJE MIASTO. Tegoroczny program ogranicza się do prezentacji teatrów występujących w przestrzeni otwartej. Zachowujemy kontynuację festiwalu, jego różnorodność artystyczną, jak również umożliwimy publiczności bezpośredni kontakt ze sztuką i twórcami w przestrzeni miejskiej. To również nadzieja powrotu do teatru i do „normalności”. Motywem przewodnim 33 edycji będzie „Teatr uliczny i urok animacji”, na którą wszyscy czekamy. W ramach tego sformułowania chcemy zaprezentować dwa nurty szczególnie istotne dla teatru ostatnich lat. To przede wszystkim przeobrażenia teatru ulicznego, jego znaczenie w kreowaniu nowych zjawisk w sztuce współczesnej i szukanie nowych przestrzeni. Drugi nurt, który określa profil tematyczny wydarzenia to, czy animacja może być kuglarstwem i artyzmem gry formą?

W 33 edycji SPOTKAŃ TEATRALNYCH WALIZKA – MOJE MIASTO zagoszczą zaproszone przez nas spektakle z Polski i jeden z Ukrainy. W zamierzeniu będzie to prezentacja interesujących spektakli tworzonych poza nurtem instytucjonalnym przez artystów, którzy pokazują znaczenie współczesnego teatru ulicznego i współczesnego teatru lalkowego w kreowaniu przestrzeni i jej kolorytu.

Przedstawienia odbywać się będą na ulicach, w parkach, na placach miasta, przy Katedrze, na dziedzińcu Kościoła o. Kapucynów oraz największej galerii handlowej w Łomży. Będzie to przestrzeń dla wszystkich: starszych, młodszych i najmłodszych. Dzieci będą mogły tu wziąć udział w zajęciach warsztatowych, rozbudzających ich wyobraźnię i ciekawość. W tych miejscach nie będzie tradycyjnych środków teatralnych, takich jak scena, kurtyna, kulisy. Teatr będzie wszędzie! Dla nas najważniejszy jest bezpośredni kontakt z widzem, który może stać się aktywnym uczestnikiem przedstawienia i jego obcowania ze sztuką: face to face.

Jarosław Antoniuk
Dyrektor Festiwalu