Strefa Rodzica - Strona 2 z 11 - MAMY I MY

Tu znajdziesz aktualności
1612540908409-1280x961.jpg

5 lutego 2021

Dzisiaj zapraszamy Was do bardzo prostego zadania.

Możemy wspólnie z dziećmi wykonać śmieszne zawieszki na drzwi, które będą informowały pozostałych domowników o tym, że ktoś zajmuje się czymś bardzo ważnym i chciałby aby mu w danym momencie nie przeszkadzano. Do wykonania takiej zawieszki wystarczy papier techniczny (nasza zawieszka zmieściła się na arkuszu A 5), cienkopis lub ołówek do narysowania kształtu, kredki lub flamastry do pokolorowania i oczywiście nożyczki. Dobrej zabawy!

 

 

 

 

 


210202203555.png

5 lutego 2021

Miejski Dom Kultury – Dom Środowisk Twórczych w Łomży zaprasza na otwarcie wystawy fotografii „Od czucia” Joanny Klamy,  które odbędzie się 12 lutego (piątek) o godz.18:00 w Galerii Pod Arkadami na Starym Rynku w Łomży.

Autorka (na co dzień instruktor teatralny w MDK-DŚT) wystawę zatytułowała OD CZUCIA, bo wszystko w mojej fotografii pochodzi od „czucia”,  które wywołuje w niej zaobserwowany obraz. Fotografowanie pozwala jej nazywać emocje, porządkować myśli, odkrywać własne ja. Powstanie każdego zdjęcia jest poprzedzone momentem jakiejś energii emocjonalnej, skojarzenia i pracy wyobraźni.

Autorka o sobie:

Kiedy  byłam mała chciałam zostać pisarką…  a potem pracować w teatrze lalek… a potem zostać fotografem…  Nie zostałam profesjonalnym fotografem, ale za to bawię się fotografią amatorsko. Jest moim wytchnieniem, refleksją.  Poniżej zmieszczam kilka słów z mojej prywatnej historii fotografii. Zaciekawionych zapraszam do lektury.

Swój pierwszy aparat, a był to Zenit, kupiłam w liceum za pieniądze, które dostałam od dziadka Antoniego. Dziadek przychylnie patrzył na moje nowe hobby, bo sam jako młody chłopak robił zdjęcia aparatem FED, który przywiózł z Belgii, gdzie pracował jako górnik. Niestety dziadek miewał problem z kadrowaniem, bo zwykle „obcinał” wyższym od siebie osobom… głowy. Wystarczy spojrzeć na zdjęcia ślubne moich rodziców. Tata do tej pory ma do niego o to pretensje.

W I Liceum Ogólnokształcącym  wraz z koleżanką zajęłyśmy drugie miejsce w konkursie fotograficznym. Dzięki temu udało nam się wygrać kilka klisz fotograficznych, które były dla mnie niezwykle cennym skarbem. Pamiętam, że zawsze przeliczałam wszystko na klisze np. mama kupowała jakieś, moim zdaniem, zbędne rzeczy, a ja kręciłam zbulwersowana głową: „Wiesz ile klisz mogłabyś za to kupić?”

Na studiach w Olsztynie miałam krótki epizod ze studenckim kołem fotograficznym. Krótki, bo po tym jak prowadzący zaproponował, że zrobi mi akty, dałam nogę. Moja pierwsza wizyta w ciemni przebiegła dość traumatycznie. Przy zakładaniu swojej pierwszej kliszy do koreksu dostałam ataku klaustrofobii, bo w egipskich ciemnościach… zgubiłam drogę do drzwi i przez kilkanaście minut z rozpaczą ciskałam się po ścianach. Oczywiście pomocy nie zawołałam, bo nie chciałam mieć tzw. obciachu…

Następnie trafiłam do magicznego miejsca, jakim była pracowania Grzegorza Dąbrowskiego mieszcząca się w okolicach Politechniki Białostockiej. Butelki po mleku, odmierzanie wywoływacza, liczenie czasu, zapisywanie w tabeli i w końcu powiększalnik. To była czysta magia, niesamowite skupienie, obrazy, które ukazywały się w wywoływaczu, zapach chemikaliów. Czułam się jak alchemik, tylko moim złotem była fotografia. Mieliśmy wtedy nawet wystawę grupową. Pamiętam jaka byłam dumna, gdy zobaczyłam swoje dwa zdjęcia wiszące w jednym z białostockich domów kultury.

Żeby zarobić na nowy aparat analogowy, byłam gotowa do wielu poświeceń. Wyjechałam z przyjaciółkami do Wielkiej Brytanii, gdzie w pocie czoła, pracowałyśmy na farmie. Zbierałyśmy  truskawki, dźwigałyśmy skrzynie z zamrożonymi owocami,  a ja raz po raz zaliczałam kolejne upadki z drabiny podczas ataku śmiechu, gdyż w ten sposób działały na mnie czereśnie i wysokość.  Za część zarobionych pieniędzy kupiłam Nikona, a resztę przywiozłam do Polski transportując je w szczelnie zaszytym staniku.

Po tym, jak z ulgą ukończyłam filologię polską (z ulgą,  bo okazało się że na filologii polskiej, wcale nie uczą kreatywnego  pisania , tylko każą wkuwać gramatykę historyczną) moi rodzice w nagrodę, że wytrzymałam te 5 lat, zasponsorowali mi roczny kurs dzienny w Akademii Fotografii w Warszawie, która wtedy mieściła się przy często cytowanej ulicy Marszałkowskiej. Moim ulubionym miejscem w Akademii była oczywiście ciemnia. Niestety kolejki do niej  były ogromne, dlatego któregoś razu zostałam w budynku sama do czwartej rano. Świat spał, a ja wywoływałam.

W tych czasach korzystałam również z pożyczonego od mojego ówczesnego chłopaka, powiększalnika szpiegowskiego.  Nazywaliśmy go tak, bo mieścił się w walizce. Zamykałam się w małej łazience na 8. pietrze wynajmowanego mieszkania na Ochocie, improwizując  domową ciemnię. Bartek i Tomek, z którymi mieszkałam, stawali wtedy  pod drzwiami łazienki, pukali i zgrywali się, że włączą mi światło. Nigdy tego nie zrobili, na ich szczęście…

I tak aparat przez lata dyndał na mojej szyi lub obijał się o udo podczas wycieczek w góry, spacerów. A potem dyndał się coraz rzadziej, bo zajęłam się teatrem. Mówiąc między nami, najbardziej lubię traktować  teatr jako ruchomą fotografię, którą uzupełniam muzyką i słowami. Dzięki tym elementom, staramy się z Teatrem Aktywnym, wyrazić co nam w naszej teatralnej duszy gra.

Chciałbym  na koniec wspomnieć Wojtka Surawskiego, członka Klubu Fotografii Nurt, którego nie ma już między nami. Był dobrym duchem motywującym mnie do działania. Dzwonił, gdy Klub wybierał się na plenery, zachęcał do brania udziału w wystawach, za co mu dziękuję.

Więcej o wystawie na stronie : http://www.mdk.lomza.pl/index.php?wiad=1924

Wystawa będzie czynna do 10 marca

Dla zachowania środków bezpieczeństwa, wernisaż odbędzie się on line (https://www.facebook.com/mdk.dst)

i przed budynkiem galerii. Widzowie będą wchodzić do wnętrza galerii w czteroosobowych grupach.


77093504_2848106678554784_7714733390808743936_o.jpg

2 lutego 2021

Szukacie pomysłu aby znacznie odciążyć swój domowy budżet? Poszukujecie miejsca gdzie będziecie mogli za darmo pozyskiwać nowe lub używane rzeczy takie jak meble, sprzęt AGD, ubrania, książki, kosmetyki? Zależy Wam na tym aby zmniejszyć konsumpcjonizm i dodatkowo przyczynić się dla dobra naszej planety? Nie lubicie wyrzucać rzeczy, które nadal nadają się do użytku ale Wam już nie są potrzebne?

Jest miejsce, a właściwie społeczność, która spełnia wszystkie te kryteria! Są to grupy facebookowe, na których internauci pozbywają się niepotrzebnych sprzętów i wierzcie lub nie – można tam znaleźć dosłownie wszystko.

“Uwaga, śmieciarka jedzie” została założona przez Dominikę Szaciłło- projektantkę, żonę oraz mamę z Warszawy w 2013 roku.

“Okno mojego niedużego mieszkania w pięknej dzielnicy Saska Kępa w Warszawie miało widok dokładnie na śmietnik. Saska Kępa to dzielnica stara, z tradycjami, mieszka w niej wiele starszych osób i na śmietniku pojawiały się często zabytki z międzywojnia i okresu PRL. Nienawidzę wyrzucać. Zawsze staram się znaleźć dla niepotrzebnych już rzeczy jakieś nowe zastosowanie. Ze względu na metraż mieszkania nie miałam dużych możliwości. Postanowiłam podzielić się informacjami. Okazało się, że są nie tylko chętni do ratowania, ale i inni chętni do dzielenia się znaleziskami.”

Najpierw powstała grupa ogólnopolska, a dwa lata później –  warszawska oraz grupy dla innych większych miast. Swoją grupę śmieciarkową ma też oczywiście Łomża. Dołączyć do niej można klikając w link: https://www.facebook.com/groups/UwagaSmieciarkaJedzieLomza

Liczy ona 741 osób i pojawia się na niej około 31 postów miesięcznie. Dla porównania w Białymstoku miesięczna liczba postów jest około 2,5 raza większa, a w grupie jest 806 osób.. Najbardziej aktywne są oczywiście duże miasta, gdzie postów może być nawet ponad 20.000 miesięcznie. Tak dzieje się właśnie w Warszawie, która zrzesza aż 94.000 użytkowników. Grupa ogólnopolska natomiast  liczy 52 443 członków. W naszym regionie Zambrów a także Ostrołęka i okolice posiadają prężnie działające grupy.

Ograniczanie odpadów, recycling a także przerabianie używanych rzeczy staje się coraz bardziej modne i nie jest już uważane za coś wstydliwego czy oznakę ubóstwa a raczej jako świadomy wybór, mądre wykorzystanie zasobów dla wspólnego dobra. Na stronach śmieciarkowych spotykają się ludzie wszystkich profesji i o różnorodnym statusie materialnym. Świadomość, że oddawane przez nas przedmioty kogoś ucieszą, przydadzą się innym, daje naprawdę dużo satysfakcji.

“Jestem scenografem i kilka razy udało mi się znaleźć tu coś co przydało się do mojej pracy”

“Obecność na grupie daje mi poczucie przynależności do grupy fajnych osób, wśród których nie ma zdziwienia, że ratuje się różne rzeczy, nadaje im nowe zastosowanie, nie ma też wyśmiewania czy wyszydzania, że jest się śmieciarzem, zbieraczem.  Cieszę się, że łączy nas idea robienia czegoś dobrego dla naszego wspólnego domu jakim jest Ziemia”

“Grupa śmieciarkowa daje poczucie, że recykling absolutnie wszystkiego jest możliwy, a jednocześnie jak się okazuje( po ilości grupowiczów) bardzo potrzebny. Uważam tę grupę za uosobienie praktycznego wymiaru ekologii w mieście”

 

“Śmieciarka” przydatna jest również w różnego rodzaju sytuacjach kryzysowych. Mamy często poszukują nietypowych materiałów dla swoich pociech, które w ostatniej chwili informują o konieczności zrobienia pracy plastycznej na następny dzień. Zdarza się, że komuś zabraknie czegoś podczas remontu i to właśnie na grupie w ekspresowym tempie znajduje potrzebną ilość danego materiału. “Śmieciarka” sprawdza się też doskonale przy różnego rodzaju remontach, przeprowadzkach lub generalnych porządkach. Wystarczy zrobić zdjęcie, wstawić na grupę, a na pewno znajdą się chętni, którzy sprawnie odbiorą nasze artykuły. Czasami zainteresowanie przedmiotami jest tak duże, że pierwszy komentarz z chęcią odbioru pojawia się dosłownie w momencie publikacji posta a niedługo potem lista komentarzy liczy już kilkadziesiąt. Oddający ma prawo decydować do kogo trafią jego przedmioty- może wybrać osobę, która oddała dużo rzeczy na grupie, kogoś kto deklaruje najszybszy odbiór lub po prostu pierwszą osobę, która się zgłosiła. Zdarza się, że oddający umieszcza zdjęcie z komentarzem: “nie wiem co to jest ale może komuś się przyda” I okazuje się, że bardzo szybko znajduje się osoba, która uświadamia nas czym jest dany przedmiot i akurat jest jej potrzebny. Wielu osobom udaje się oddać również rzeczy bardzo nietypowe, jak na przykład 20 kg popiołu z drzewa dębowego.

Jesteście ciekawi co było ostatnio oddawane na łomżyńskiej stronie? Łóżka, telewizory, kasy pancerne, odnóżki kwiatów, nosidełka dla dzieci, materiały plastyczne – to tylko niektóre z artykułów. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej lub posiadacie rzeczy do oddania, koniecznie dołączcie do grupy „Uwaga, śmieciarka jedzie-Łomża”

https://www.facebook.com/groups/UwagaSmieciarkaJedzieLomza


143855273_1836258966546652_2922938285087494548_o-1280x512.jpg

29 stycznia 2021

Wprawdzie karnawał powróci do Wenecji dopiero w 2022 roku, ale za sprawą malarskiego kunsztu Teresy Adamowskie mogą Państwo zakosztować jego atmosfery osobiście odwiedzając wystawę „Vanitas” w Galerii Sztuki Współczesnej przy ul. Długiej 13 w Łomży, gdzie – oprócz widoków Wenecji – prezentowane są łomżyńskie pejzaże oraz jesienne martwe natury stanowiące wyraz refleksji nad przemijaniem. Ekspozycja będzie ponownie udostępniona od 2 lutego 2021 roku z zachowaniem rygorów sanitarnych (dezynfekcja, dystans, maseczki). Więcej informacji na temat wystawy :https://4lomza.pl/index.php?wiad=57256&fbclid=IwAR3QvFrf1K6FafHxT6GBDTA61DlTUpx7hzaiQBukNa5DyfY5mBmGW-RGBYo

 


jarmolowicz.jpg

27 stycznia 2021

13 lutego 2021, godz. 18:30

Serdecznie zapraszamy na zakończenie karnawału w Filharmonii Łomżyńskiej.  Koncert „Żegnamy karnawał” odbędzie się 13 lutego o godzinie 18:30. Koncert będzie transmitowany na stronie Filharmonii a także Telewizji Narew.( www.filharmonia.lomza.pl, www.narew.info) W programie największe światowe przeboje. Serdecznie zapraszamy!

Więcej informacji na temat wykonawców znajduje się tutaj: http://www.filharmonia.lomza.pl/wydarzenia/najblizsze-koncerty/item/658-zegnamy-karnawal.html


BOHDAN JARMOŁOWICZ – dyrygent
PATRYCJA KOTLARSKA – wokal
JACEK KOTLARSKI – wokal

kotlarski
kotlarska

 

 


gusnar.jpg

27 stycznia 2021

6 lutego 2021, godz. 18:30

FILHARMONIA KAMERALNA IM. W. LUTOSŁAWSKIEGO W ŁOMŻY zaprasza na koncert pod batutą Jana Miłosza Zarzyckiego. Na saksofonie zagra Paweł Gusnar.

Koncert poświęcony będzie muzyce filmowej m. in.  E. Morricone, A. Kurylewicza, W. Kilara

Serdecznie zapraszamy na transmisję na stronie Filharmonii oraz telewizji Narew  (www.narew.info, www.filharmonia.lomza.pl )

PAWEŁ GUSNAR
Saksofonista, solista, kameralista, muzyk sesyjny, pedagog, profesor warszawskiego Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina oraz Akademii Muzycznej im. Kiejstuta i Grażyny Bacewiczów w Łodzi. Grę na saksofonie studiował w Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Katowicach oraz Akademii Muzycznej im. Fryderyka Chopina w Warszawie. W 2016 roku został wybrany na stanowisko prorektora ds. zagranicznych UMFC.
Jest artystą wszechstronnym, otwartym na różne style i formy ekspresji. Jako jeden z nielicznych saksofonistów łączy na równie wysokim poziomie działalność na polu muzyki klasycznej, jazzowej i rozrywkowej. W szczególny sposób przyczynia się do powstawania i promocji polskiej twórczości na saksofon – rokrocznie dokonuje kilkunastu polskich i zagranicznych prawykonań. Stworzono dla niego ponad 70 kompozycji (napisanych m.in. przez Miłosza Bembinowa, Wojciecha Błażejczyka, Artura Cieślaka, Gerarda Drozda, Grzegorza Duchnowskiego, Andrzeja Dutkiewicza, Alicję Gronau-Osińską, Krzysztofa Herdzina, Annę Marię Huszczę, Sławomira Kaczorowskiego, Andrzeja Karałowa, Benedykta Konowalskiego Aleksandra Kościowa, Piotra Mossa, Marcina T. Łukaszewskiego, Pawła Łukaszewskiego, Marię Pokrzywińską, Dariusza Przybylskiego, Edwarda Sielickiego, Łukasza Wosia), w tym kilkanaście na saksofon z orkiestrą (autorstwa m.in. Krzysztofa Pendereckiego, Bronisława Kazimierza Przybylskiego, Krzysztofa Knittla, Nikoli Kołodziejczyka, Bartosza Kowalskiego, Krzysztofa Herdzina, Marty Ptaszyńskiej, Weroniki Ratusińskiej) i dzieła pionierskie w literaturze światowej. Za sprawą Gusnara polski repertuar saksofonowy zaistniał w najważniejszych ośrodkach muzycznych świata. Rodzimą twórczość promuje także przez serię nut sygnowaną swoim nazwiskiem (Paweł Gusnar Collection, wyd. Ars Musica). W 2018 r. ukazały się Studia orkiestrowe na saksofon pod jego redakcją.
Koncertuje na estradach prestiżowych sal koncertowych – filharmonicznych i kameralnych, w Polsce i za granicą. Jako solista występował m.in. z orkiestrami: Sinfonia Varsovia, NOSPR, Polska Orkiestra Radiowa, Sinfonia Iuventus, Amadeus, Concerto Avenna, Capella Bydgostiensis, Sinfonietta Cracovia, Sinfonia Baltica, Płocka Orkiestra Symfoniczna, Elbląska Orkiestra Kameralna, Zagreb Philharmonic Orchestra (Chorwacja), Royal Northern College of Music (Manchester, Wielka Brytania), Orchestre Valentiana (Francja), Lviv Chamber Orchestra „Academia” i z niemal wszystkimi orkiestrami filharmonicznymi w Polsce. Współpracuje z wieloma orkiestrami symfonicznymi, m.in. z Filharmonią Narodową, Sinfonią Varsovią czy Polską Orkiestrą Radiową, oraz z zespołami jazzowymi i rozrywkowymi, m.in. Adama Sztaby, Kukla Band Zygmunta Kukli, Tomasza Szymusia, Krzysztofa Herdzina. Koncertuje i nagrywa również jako muzyk sesyjny (liczne produkcje telewizyjne, m.in. dla TVP, TVN-u, Polsatu).
W dorobku ma ponad 60 CD, w tym solowe i autorskie, m.in.: New Polish Music for saxophone and organ, Jazz Sonatas, Komeda Inspirations, Saxophone Impressions, Saxophone Varie, Saxophone Varie vol. 2, vol. 3, (Re)Discovering Woodwind Masterpieces (pierwsze polskie nagranie Koncertu Es-dur op. 109 Głazunowa), Penderecki Concerto Per sassofono ed Orchestra. Był wielokrotnie nominowany do Nagrody Akademii Fonograficznej Fryderyk; zdobył ją czterokrotnie: w 2014 r. za Saxophone Varie, w 2015 r. za Paweł Łukaszewski Musica Sacra 5 oraz w 2016 r. za album Verbum Incarnatum – zrealizowany we współpracy z Mulierum Schola Gregoriana Clamaverunt Iusti (w kategorii „Album roku – muzyka dawna”). Był również nominowany do zaszczytnego tytułu Koryfeusza Muzyki Polskiej (2014, 2015, 2017).
Jako niekwestionowany autorytet zasiada w jury konkursów i prowadzi kursy mistrzowskie w najlepszych ośrodkach muzycznych świata – od Korei Południowej i Chin, przez Ukrainę, Chorwację, Węgry, Republikę Czeską, Słowację, Austrię, Niemcy, Estonię, Belgię, po Szwajcarię, Włochy, Francję i Hiszpanię.
Paweł Gusnar jest artystą współpracującym z firmami YAMAHA, Silverstein oraz D’Addario.


pexels-amina-filkins-54272391.jpg

26 stycznia 2021

Fizjoterapia uroginekologiczna zajmuje się rehabilitacją kobiet przed, w trakcie oraz po ciąży.

Jest to także fizjoterapia zajmująca się zaburzeniami statyki i funkcji dolnego odcinka dróg moczowych i narządu płciowego. Rehabilitacja ta skierowana jest do kobiet i mężczyzn po operacjach w okolicy miednicy mniejszej, z zaburzeniami mikcji i defekacji, z bólami podbrzusza i pleców. Poza tym zajmuje się takimi przypadkami jak pochwica czy wypadanie narządów miednicy mniejszej.

 

W trakcie ciąży warto udać się do specjalisty aby ustalić  zestaw bezpiecznych ćwiczeń, które zwiększą ukrwienie, poprawią samopoczucie pacjentki oraz skrócą czas porodu. Podczas ciąży mogą pojawić się bóle np. kręgosłupa. Specjalista może pomóc złagodzić lub nawet całkowicie zniwelować tego typu bóle. Poza tym fizjoterapeuta przygotowuje kobiety do porodu naturalnego, ucząc odpowiednich technik rozluźniających.

 

Po porodzie każda kobieta powinna się zgłosić do fizjoterapeuty uroginekologicznego.  Jest to niezwykle ważne, jeżeli pacjentka chce uniknąć wielu zaburzeń i powikłań.

Do jednych z najczęstszych dolegliwości zgłaszanych przez kobiety należą bóle odcinka lędźwiowego, nietrzymanie moczu, zaburzenia oddychania, wypadanie narządów lub rozstęp mięśnia prostego brzucha.

Nietrzymanie moczu jest jedną z najczęściej występujących chorób przewlekłych u kobiet, dotyka bowiem, w różnych grupach wiekowych od 17 do nawet 60% populacji.

Bezoperacyjne techniki i postępowanie z pacjentką może uchronić przed powyższymi schorzeniami.

 

W rehabilitacji pacjentki po porodzie specjalista zajmuje się przede wszystkim zmniejszaniem i likwidowaniem bólów, które powstały na skutek ciąży i porodu, ale nie tylko. Poza łagodzeniem bólu fizjoterapeuta zajmuje się wzmocnieniem mięśni dna miednicy, które mogły zostać uszkodzone lub osłabione. Fizjoterapeuta pracuje manualnie: przez pochwowo oraz przez powłoki brzuszne, dodatkowo zlecając i ucząc odpowiednich ćwiczeń. Dzięki tym zabiegom kobieta może uniknąć między innymi wypadania narządów miednicy mniejszej. Pacjentka wychodzi z gabinetu z odpowiednią wiedzą odnośnie mikcji i defekacji, co zdecydowanie poprawi jej komfort życia i zapobiega skutkom niewłaściwych nawyków.

 

Kolejną funkcją fizjoterapii uroginekologicznej po porodzie jest rozluźnienie napiętych mięśni dna miednicy. Taka sytuacja może prowadzić do silnych bólów podbrzusza, kręgosłupa, bioder a nawet kolan. Dodatkowo mogą  pojawią się problemy z oddawaniem moczu lub współżyciem.

Kobiety po cięciu cesarskim zostaną poddane zabiegom terapii blizny, która nieleczona prowadzi do zaburzeń czucia i ukrwienia w tej okolicy.

Poza tym fizjoterapeuta pomoże pacjentce zmniejszyć obrzęki pojawiające się zarówno podczas jak i po ciąży.

Rehabilitacja poporodowa ma za zadanie przyspieszyć zmiany regeneracyjne w ciele kobiety i ułatwić kobiecie powrót do zdrowia oraz zapobiec zmianom patologicznym.

 

W Łomży, pierwszym miejscem, które zajmuje się tego typu terapią jest Centrum Medyczne Cemed. Zachęcamy do kontaktu! Na wizytę można umówić się dzwoniąc pod  numer 697 137 733

 

oprac. Izabela Chaberek Centrum Medyczne Cemed.

 


pexels-pixabay-302743-1280x853.jpg

22 stycznia 2021

Nie wiadomo, jak długo zima będzie jeszcze z nami. Nadchodzi znaczne ocieplenie ale jest jeszcze szansa na opady śniegu. Czy udało Wam się ulepić bałwana? Jeśli nie – gorąco do tego zachęcamy! Może warto pokusić się o jego mniej konserwatywną wersję? Ze śniegu możemy też uczynić ciekawe podłoże do malowania. Zamiast zwykłych farb, możemy użyć barwników do jedzenia. Możemy też pobawić się w malowanie kostkami lodu. Zobaczcie sami!

NIETYPOWY BAŁWAN
NIETYPOWY BAŁWAN (1)
NIETYPOWY BAŁWAN (2)

 

www.yummymummyclub.ca

www.powerfulmothering.com